PRL ciągle żywy, czyli jak jechałem pociągiem do Warszawy
dodał: Sylwester, 2009-02-26 | czytano: 1509 razy

Staramy się opisywać na naszych stronach różne przypadki absurdów występujących w naszym regionie, tym razem otrzymaliśmy list elektroniczny od czytelnika, który poczuł się jakby został przeniesiony w czasy PRLu. Wszystko za sprawą naszych kolei... Poniżej przedstawiamy list czytelnika:

Postanowiłem do Państwa napisać, gdyż chciałem się podzielić moimi wrażeniami jakie dostarczyły mi nasze Polskie Koleje Państwowe oraz Koleje Mazowieckie.  W poniedziałek (23 luty 2009) wybrałem się pociągiem do Warszawy. Znajomi ostrzegali mnie, że w związku z remontami podróż trwa teraz sporo dłużej, ale pogoda nas nie rozpieszczała, było mnóstwo śniegu dlatego zrezygnowałem z samochodu i wybrałem PKP. I TO BYŁ BŁĄD !. Zacznę jednak od początku. 
Poprzedniego dnia sprawdziłem w Internecie o której mam połączenie do i z Warszawy. Połapać się na stronie Kolei Mazowieckich to wielka sztuka. Jest rozkład główny. Do rozkładu głównego jest korekta a do tej korekty jest jeszcze następna korekta.  Jakoś udało mi się przyswoić to wszystko i postanowiłem, że pojadę pociągiem o 5.15 z Ciechanowa Przemysłowego. 
Następnego dnia pełen obaw poszedłem na dworzec. Jak prawie każdy Polak byłem przed czasem (przecież pociąg może być nie tylko spóźniony, ale i przed czasem) i postanowiłem, że poczekam na dworcu. I tu niespodzianka - dworzec jest zamknięty na noc, a otwierany jest dopiero o 6.00 rano. Cóż, pozostało mi czekać na nieodśnieżonym peronie, razem z garstką innych osób. Pociąg spóźnił się kilka minut ale PKP do takich rzeczy już nas przyzwyczaiło. Bilet kupiłem u konduktora (dworzec zamknięty) cena 15 zł, i poszedłem szukać wolnego miejsca. Podróż do stolicy trwała do godz. 7.50 (Warszawa Koło) i upłynęła mi w cudownych zapachach nieświeżych toalet pomieszanych z ostrymi detergentami. Pomijam fakt, że nie do końca trzeźwi pasażerowie wychodzili obok ubikacji na papierosa (pociąg był podobno objęty monitoringiem), ale jakoś nikt im nie zwrócił uwagi. Kiedy dotarłem już na miejsce i pomyślałem, że czeka mnie jeszcze droga powrotna, to aż zrobiło mi się niedobrze. 

OK! A teraz powrót.

O 12.22 miałem pociąg też z Warszawy Koło (oczywiście takie coś jak rozkład na tej stacji nie istnieje), pociąg ponownie się troszkę spóźnił ale nie to jest najbardziej istotne. Najfajniejsze jest to, że gdy kupowałem bilet u konduktora (na stacji Warszawa Koło nie ma dworca tylko sam nieodśnieżony peron) to dowiedziałem się, że ten skład jedzie tylko do Modlina. Postanowiłem zaryzykować. Powrót zaskoczył mnie jedną rzeczą pozytywną. Otóż w powietrzu nie unosił się zapach moczu. Niby coś normalnego, ale jednak nie zawsze. Dojechałem do Modlina.  Wszyscy pasażerowie wysiedli i tu zaskoczenie. Dalszą podróż mieliśmy kontynuować autobusem. W kilkunastoletni zdezelowany pojazd PKP zdołało upchnąć wszystkich pasażerów feralnego pociągu. Pojazd oklejony był z zewnątrz reklamami dlatego nie było możliwe obserwowanie drogi. Wszystkie szyby były zaparowane (z wyjątkiem przedniej, a ja ze względu na fakt, że stałem obok kierowcy w wielkim ścisku to byłem na uprzywilejowanej pozycji:). Autobus miał za zadanie dowieźć nas do Nasielska ale robił to jadąc po najgorszych, nieodśnieżonych drogach. Kierowca na dodatek nie znał trasy i pilnie słuchał rad konduktora z pierwszego pociągu. Po ok. 30 min. dojechaliśmy jak sardynki do Nasielska. Dworzec w w/w mieście chyba w ogóle nie jest ogrzewany, szyby w drzwiach powybijane a w środku w najlepsze hula wiatr. Wszyscy ruszyli w stronę podstawionego nowego składu po błocie, omijając wykopy i wystające z ziemi druty (peron w Nasielsku jest też remontowany). No i potem to było już z górki. Pełen relaks, 40 min. i byłem na "przemysłowym", a była dopiero godz. ok. 15.30, co oznacza, że pokonanie 100 km pociągiem zajmuje ponad 3 godziny.  Podobno do jesieni 2010 roku trasa kolejowa ma być już wyremontowana aż do Świercz, ale czy przez ten czas musimy się tak męczyć? Czy utrzymanie czystości w pociągach też jest elementem remontu? Czy problemem dla PKP/Kolei Mazowieckich było podstawienie dwóch autokarów w Modlinie? Takie pytania można mnożyć. 

Każdy, kto planuje wycieczkę do stolicy korzystając z kolei niech się dwa razy zastanowi czy warto.

Pozdrawiam STAŁY CZYTELNIK
 



powrót


XV sesja Rady Powiatu Ciechanowskiego w ostatni poniedziałek maja
W poniedziałek 28 maja 2012 roku o godz. 10.00 w sali konferencyjnej  Starostwa Powiatowego przy ul. 17 Stycznia 7 w…
Telefon Bezpieczeństwa dla kibiców EURO
Informujemy, że Komenda Wojewódzka Policji zs. w Radomiu w dniu 1 czerwca 2012r. uruchomi Telefon Bezpieczeństwa dla kibiców, piłkarzy i gości odwiedzających nasz kraj podczas Mistrzostw…

czytaj więcej
Sławomir Morawski drugim starostą na Mazowszu
Sławomir Morawski drugim starostą na Mazowszu. Pierwszego maja 2012 dobiegł końca termin nadsyłania ankiet mających na celu wyłonienie zwycięzców plebiscytu „Urząd Przyjazny Mediom…

czytaj więcej
Zmiana trasy autobusu linii 12
Zmiana trasy „12” W związku z zamknięciem przejazdu na ul. Gąseckiej, autobusy linii 12 kursować będą trasą: od Pętli Asnyka do 17 Stycznia LO bez zmian, dalej do przystanku „Sienkiewicza…

czytaj więcej
zobacz wszystkie

wyślij życzenia

wykopki
Sierżant zebrał kompanię i mówi: - Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała? Zgłosiło się dwóch. Sierżant skomentował: - Dobra, pozostali pójdą na piechotę.

Sherlock
Sherlock Holmes wybrał się z Dr Watsonem do lasu na biwak. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta: - Drogi Watsonie, czy śpisz? - Nie.. - A co widzisz nad sobą, drogi Watsonie? - Widzę miliony gwiazd drogi Sherlocku. - I co ci to mówi, drogi Watsonie? - Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widzę, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobrą pogodę jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedyś ludzie będą latać do gwiazd... A cóż Tobie to mówi drogi Sherlocku? - Mnie to mówi, drogi Watsonie, że ktoś nam ukradł namiot!

zadanie na imprezie
- Co robią najbardziej pijani pracownicy Ikei na koniec imprezy integracyjnej? - Wymyślają nazwy dla nowych kanap.

wykształcenie
Rozmawiają Amerykanin i Polak. Amerykanin: - U nas w General Motors, żeby zostać kierownikiem zespołu, trzeba skończyć college. - Phi, u nas w Tychach w Fiacie to nawet sprzątaczki mają wyższe wykształcenie.

rasizm
Syn pyta ojca - Tato, co to jest rasizm? Ojciec myśli jak tu wyjaśnić kwestię 7-latkowi, aby było to dla niego jasne, w końcu odpowiada: Rasizm to kiedy biały iPhone jest droższy od czarnego.

Użytkownik


Hasło

zapamiętaj mnie

rejestracja nowego użytkownika przypomnienie hasła

<< 18 maja 2012 >>

Nd Pn Wt Śr Cz Pt Sb
01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Gdzie w Ciechanowie zjadłeś coś smacznego?
Carlos Mexican Grill
Pineska Cafe (przy drogerii Rossmann)
Dolce Vita
Biesiadowo
U niedźwiadków (Galeria Mrówka)
Verona (Płońska)
Bajka (PKP)
Baron (Śląska)
Capri (Płońska)
Chińska Czerwony Smok (Pułtuska)
Chińska Dziki Ryż (Wojska Polskiego)
Da Grasso (Mławska)
Desperados (Grodzka)
Diavolo (Armii Krajowej)
Fantazja (Nadrzeczna, Powstańców Warszawskich)
Feniks (Zielona Ścieżka)
HIT (Płońska)
Hotel KORONA (Sienkiewicza)
Hotel OLIMPIJSKI (17 Stycznia)
Kebab Habibi (Warszawska)
Kebab Mac Jack (Pułtuska)
Kolorowa (Płocka)
PANORAMA (Pułtuska)
Pub Fabryczna
RIMINI (Pułtuska)
SAN MARINO (Warszawska)
ŚWIAT PIEROGÓW (Mławska)
TELEPIZZA (Pułtuska)
Tesali (Plac JP II)
ZORBA (Pułtuska)
ŻAK (Wojska Polskiego)