Lourdes
Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny w której nie było dzieci. Poradził rodzinie, by mąż pojechał do Lourdes i zapalił świeczkę.
Po kilku latach ksiądz odwiedza ponownie rodzinę, patrzy i widzi bobasa w łóżeczku, dziecko na rękach, kolejne w drodze... Zdziwiony nie widzi męża, więc zapytał kobietę, gdzie on jest. W odpowiedzi usłyszał, że mąż pojechał do Lourdes zgasić świeczkę...
![]()
restauracja
- Czy to jest restauracja dla piegowatych? - pyta kelnera zdziwiony klient.
- O Boże, kot kierownika znowu narobił w wentylator...
![]()
6x7
Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Dostałem piątkę i w mordę!
- Za co dostałeś piątkę?
- Bo pani zapytała mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42!
- A za co w mordę?!
- Bo pani zapytała mnie ile jest 6x7.
Tu ojciec zdziwiony:
- Przecież to jeden...!
- No, też tak powiedziałem!
![]()
jak nowo narodzony
Dwóch dziadków siedzi na ławeczce pod domem spokojnej starości. Patrzą melancholijnie przed siebie, nagle jeden mówi:
Kaziu, mam już 85 lat. Jak bym się nie ruszył, wszystko mnie boli i ten reumatyzm! Jesteś moim rówieśnikiem, powiedz, jak ty się czujesz?
- Jak nowo narodzony!
- Jak nowo narodzony?
- Tak. Nie mam włosów, nie mam zębów i chyba przed sekundą zlałem się w gacie...
![]()
obrączka
- Na ślubie wczoraj byłem.
- No i co, jak było?.
- Normalnie. O, taką obrączkę dostałem.
![]()




















































